IMiMT  
  Strona Główna arrow Zapiski Polski | English
ZM

Main Menu
 Strona Główna
 Kontakt
 Kierownictwo
 Pracownicy
 Historia
 Nauka
 Kształcenie
 Oferta
 Konferencje
 Odsyłacze
 Aktualności
 Publikacje
 Ważne terminy
 Zapiski
 Junik
 Lewandowski
 Maciejewski
 Myszka
 Poczta

Login Form
login

hasło

Zapamiętaj mnie
Zapomniałeś hasło??

 19.10.2017, 03:31
Show latest blog entries
Książki elektroniczne inaczej
(28.02.2010, 09:52) Napisał(a) Wojciech Myszka
Pisałem już o książkach elektronicznych. Teraz będzie raz jeszcze tylko inaczej...

Całkiem przypadkiem powróciłem po latach do bardo dziwacznej (na pierwszy rzut oka) składnicy materiałów dydaktycznych (i naukowych?). Strona nazywa się Connexions i zawiera całkiem sporą ilość materiału dydaktycznego podzielonego na niewielkie moduły.

Każdy (kto ma dostęp do Internetu) może z tych modułów stworzyć swój własny podręcznik (textbook). A w miarę potrzeby również dodawać opracowaną przez siebie zawartość.

Wszystkie materiały udostępniane są na licencji Creative Commons co pozwala na „dosyć dowolne” wykorzystywanie zawartości przez innych zainteresowanych.

Program prowadzony jest przez Rice University już od 1999 roku i dorobił się około 16 tysięcy modułów z różnych dosyć i rozstrzelonych dziedzin. Gdy po raz pierwszy umieszczałem informację o tej serwisie na naszej stronie tych modułów było 1600.

Jest to kolejna po Open Courseware inicjatywa udostępniania materiałów dydaktycznych. Jest tego coraz więcej w sieci i jest to niejako postępowanie wbrew aktualnym tendencjom pobierania opłat za wszystko. Tą drogą idą, na przykład, najwięksi dostawcy informacji czy wydawcy książek.

Nie wysilając się zbytnio znalazłem kolejną taką inicjatywę OER Commons będącą nie tyle składnicą ile katalogiem wolnych zasobów edukacyjnych.

Jakże śmieszne, w tym kontekście, są nasze wewnętrzne spory na temat łączenia lub nie uniwersytetów...

[ Wróć ]
Dziwne listy elektroniczne
(28.11.2009, 10:03) Napisał(a) Wojciech Myszka

Niedawno mieliśmy przejściowe kłopoty z pocztą elektroniczną. Na całe szczęście sytuacja się unormowała.

W najbliższym czasie rozpocznie się "wymiana" oprogramowania antywirusowego (Politechnika zakupiła nowe oprogramowanie).

Może się zdarzyć, że dostaniecie Państwo bardzo dziwny list elektroniczny ( tym dalej) proszący o podanie swoich danych (logim, hasło, numer telefonu,...)

Nie róbcie tego!

Dostałem właśnie list, który (trochę) wygląda jak list od administratora poczty elektronicznej Uniwersytetu Wrocławskiego.

Temat listu jest po angielsku: Upgrade Your UNI.WROC E-Mail.

Treść listu jest po polsku, choć — jako to widać — została przetłumaczona automatycznie z angielskiego na polski i wygląda jakoś tak:

Szanowni Państwo konta użytkownika,

Twoje konto e-mail musi być uaktualniony do nowej F-Secure
R-anti-virus/anti-spam HTK4S 2009 wersja.

Wszystko co musisz zrobić, to odpowiedzieć kliknąć i
wypełnić kolumny poniżej, a następnie kliknij przycisk
Wyślij; z internetowego Team będzie rozszerzyć swoje konto.
Niezastosowanie się do tego, twoje konto zostanie czasowo zawieszony
z naszych usług.

ID użytkownika:
Hasło:
Numer telefonu:

Dziękuję za współpracę!

uni.wroc.pl Web-administrator
www.uni.wroc.pl

Nikt rozsądny na taki list nie odpowiada i śmieje się z wybornego konceptu.

Kilka tygodni temu dostałem podobny list, ale dotyczący poczty Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Kontaktowałem się w tej sprawie z administratorami poczty AGH i uzyskałem informację, że, niestety, zdarza się (nadzwyczaj często), że pracownicy odpowiadają na takie listy podając rzeczywiste dane.

[ Wróć ]
Poczta (elektroniczna), poczta i po poczcie...
(23.11.2009, 23:09) Napisał(a) Wojciech Myszka

Internet na świecie rozwijał się w sposób absolutnie nieuporządkowany i zupełnie zdecentralizowany.

Z różnych względów nie dane nam było brać w tym procesie (do roku 1990) udziału. Po włączeniu Polski do światowej sieci, bardzo podobne procesy jak na świecie mogliśmy obserwować i u nas.

Podobnie było z siecią komputerową Politechniki Wrocławskiej — rozwijała się ona w sposób absolutnie zdecentralizowany. Byliśmy jednym z pierwszych instytutów podłączonych do Internetu. Pierwotnie do przesyłania danych wykorzystywaliśmy modem zapewniający szybkość 2400 bitów na sekundę. Wszystko to zawdzięczamy prof. Kasprzakowi, który chciał utrzymywać kontakt elektroniczny ze swoimi kolegami za oceanem i mobilizował nas do działania. Zrealizowaliśmy odpowiednie połączenie i byliśmy jednymi z pierwszych (po Centrum Obliczeniowym, Wydziale Elektroniki, Wydziale Chemii, i Wydziale Informatyki Uniwersytetu Wrocławskiego; choć ten ostatni zadeklarował chęć wcześniej niż my, ale podłączył się później).

Od tej chwili wszystko co działo się w Internecie odbywało się na naszych oczach i braliśmy w tym aktywny udział (na przykład nasz instytutowy serwer WWW został uruchomiony przed rokiem 1994 — ze wstydem przyznaję, że już nie pamiętam kiedy to było, ale jak sprawdzałem to kiedyś, najstarsze pliki pochodziły z roku 1994, serwer powstał na pewno znacznie wcześniej).

Swojego czasu (dzięki płytom CD z oprogramowaniem public domain, które udało się zdobyć) byliśmy istotnym i cenionym dostawcą zawartości — obciążone łącza ze Stanami Zjednoczonymi były „wolniejsze” niż nasze 2400 bitów na sekundę.

Pierwszy serwer WWW uruchomiono w CERN w roku 1991, szacuje się, że w roku 1993 działało 50 serwerów WWW na świecie.

Dopiero w roku 2003 Politechnika Wrocławska zdecydowała się na ujednolicenie systemu poczty elektronicznej. Uważałem zawsze, że jest to bardzo dobre rozwiązanie. Z drugiej strony centralizacja usług poczty elektronicznej zdejmuje z różnego rodzaju „samozwańczych administratorów” obowiązki zajmowania się takim systemem (i związane z tym obowiązki dokształcania się i utrzymywania kompetencji na odpowiednim poziomie). Nie chcąc tracić kontaktu z technologią — zaproponowałem własne rozwiązania (za co dziś przepraszam).

W sześć lat po podjęciu decyzji o stworzeniu jednolitego systemu poczty elektronicznej, Władze Uczelni zdecydowały, żeby ostatecznie zlikwidować ostatnie nie objęte centralną kontrolą i zarządzaniem serwery pocztowe. Jest to, być może, decyzja słuszna (i dla mnie osobiście bardzo wygodna: zwalnia mnie z obowiązków nadążania za rozwojem technologii internetowych).

Podobnie jest z serwisami WWW. Nasz na pewno nie jest doskonały, ale — z przykrością to przyznaję — nie starcza mi czasu żeby rozwijać go nieustannie i dostarczać ciągle nowych informacji. Zapewne Politechnika Wrocławska kiedyś dojrzeje do tego żeby ujednolicić wygląd swoich stron WWW i być może zakupi odpowiednie oprogramowanie (albo zleci komuś jego wykonanie), a ja zostanę zwolniony nie tylko z obowiązku utrzymywania tego w ruchu, ale także dbania o jakieś aktualne informacje pojawiające się na stronie głównej.

Oczywiście można na to wszystko patrzeć i z innej strony — każda centralizacja zabijająca lokalne inicjatywy jest szkodliwa... Zawsze można jednak powiedzieć, że korzyści wynikające z centralizacji przeważają (i, prawdę mówiąc w takim świecie przeżyłem większość swojego życia, więc to rozumiem).

Przepraszam wszystkich za niedogodności, ale nie mam sił walczyć o drobiazgi: jest całkiem sporo innych rzeczy, którymi trzeba i warto się zająć.

[ Wróć ]


Więcej...
Psy szczekają karawana idzie dalej?
Bóg, wolna wola i teoria katastrof.
Publikuj albo giń
Nowa wersja Zotero
Porządki...
Filmiki
Serowiec. . .
Awaria
Największa satysfakcja to jest wtedy kiedy się zda egzamin nic nie umiejąc
Biodegradowalne zakupy
Reforma nauki okiem szympansa
Wrocław Information Technology Initiative

Show all blog entries
NanoMitex

NanoMitex

NanoMitex

Sol-Gel Laboratory
Sol-Gel Laboratory

Pracownik

Latest News
Dr inż. Jerzy Tadeusz Baranek
Rada Instytutu
Posiedzenie Rady Instytutu
PUBLICZNA OBRONA ROZPRAWY DOKTORSKIEJ
Wykonanie umowy zlecenia

 
Go to top of page  Strona Główna | Kontakt | Kierownictwo | Pracownicy | Historia | Nauka | Kształcenie | Oferta | Konferencje | Odsyłacze | Aktualności | Ludzie | Publikacje | Ważne terminy | Zapiski | Poczta |
© Instytut Materiałoznawstwa i Mechaniki Technicznej Politechniki Wrocławskiej